środa, 1 lutego 2017

Z KIM ZDRADZIŁAM MARY LOU? POZNAJCIE MOJĄ NOWĄ MIŁOŚĆ - ROZŚWIETLACZ STAR DUST LILY LOLO



Cześć dziewczyny! 
Istnieją takie kosmetyki do makijażu twarzy, które są moim totalnym must have! Wśród tej elity wymienię podkład, bronzer oraz rozświetlacz. Aktualnie do codziennego makeup'u używam jedynie kosmetyków Lily Lolo. Poznałam się z nimi początkiem listopada i do dzisiaj jestem nimi zauroczona! Idealne formuły, minimalistyczne opakowania oraz piękne składy. Dzięki nim twarz staje się promienna, gładka. Przyznam, że obawiałam się, iż rozświetlacz mineralny będzie miał dla mnie zbyt mały błysk- nic bardziej mylnego! Dla niego na bok odstawiłam Mary Lou- to musi coś znaczyć...



LILY LOLO STAR DUST 

OD PRODUCENTA: Star Dust to połyskujący puder rozświetlający, który idealnie sprawdzi się, gdy będziesz chciała podkreślić kości policzkowe lub łuk brwiowy. Mineralny rozświetlacz to kosmetyk wielofunkcyjny – by rozświetlić dekolt lub ramiona wystarczy, że wymieszasz go ze swoim ulubionym kremem nawilżającym.

CO GO WYRÓŻNIA?
nie zawiera drażniących substancji chemicznych, nanocząsteczek, parabenów, tlenochlorku bizmutu, talku, sztucznych barwników i konserwantów
bezzapachowy
wymieszany z kremem nawilżającym może być użyty do rozświetlenia ramion i dekoltu
jedwabiście gładka konsystencja
100 % naturalny
może być używany przez wegetarian i wegan

SKŁAD: MICA [+/- CI 77891 (TITANIUM DIOXIDE), CI 77492 (IRON OXIDE), CI 77491 (IRON OXIDE), CI 77499 (IRON OXIDE)]

JAK STOSOWAĆ? Puder Star Dust jest doskonałym wielozadaniowym rozświetlaczem. Można go używać na ramionach, dekolcie i kościach policzkowych dla osiągnięcia pięknego blasku. Puder rozświetlający może być również oszczędnie zaaplikowany jako wykończenie makijażu lub użyty w kącikach oczu dla uzyskania efektu świeżości.

MOJA OPINIA, WRAŻENIA I SPOSTRZEŻENIA

Produkt otrzymujemy w klasycznym dla marki Lily Lolo słoiczku z sitkiem, zapakowanym w biały kartonik. W opakowaniach minerałów urzeka mnie minimalistyczny design bez żadnych udziwnień i zbędnych elementów. Za 6 gram produktu musimy zapłacić 81,90 zł. W opakowaniu ma kolor żółto-złoty, ale na twarzy tworzy piękną, szamańską taflę, która naprawdę mocno rozświetla twarz. Warto wspomnieć, że kosmetyk nie daje efektu tandetnego brokatu. Najczęściej używam o na szczyty kości policzkowych i w kącikach wewnętrznych. Przy większych okazjach aplikuję go również na obojczyki bądź ramiona. Nie ma przeszkód, aby wymieszać Stan Dust z kremem i stworzyć płynny, delikatny rozświetlacz. Produkt bardzo dobrze współgra z innymi minerałami, jak i z klasycznymi kosmetykami. Zaczyna się lekko ścierać po około 7-8 godzinach, ale dla mnie to i tak znakomity wynik. Oczywiście gdy użyjemy fiksera to rozświetlacz przetrwa do wieczornego demakijażu. 


PODSUMOWANIE

+ znakomita wydajność
+ piękny szampański kolor pasujący zarówno do ciepłych jak i zimnych karnacji
+ minimalistyczne opakowanie
+ skład
+ wytrzymałość
+ bezproblemowa aplikacja

+/- cena
+/- dostępność

Jestem nim zauroczona jak każdym produktem Lily Lolo. Aktualnie Mary Lou poszła w odstawkę. Makijaż przy użyciu Star Dust wygląda bardzo efektownie, a zarazem naturalnie.




Produkt możecie zakupić klikając w poniższy banerek:

Znacie kosmetyki Lily Lolo? Miałyście okazję używać tego rozświetlacza?


60 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten rozświetlacz, mam miniaturkę a jest wydajna. Plus minerałów jest jeszcze taki, że można zużyć do końca a Mary Lou pójdzie kosza, bo się jej termin skończy :) Te kosmetyki są cudne, cudowne i je kocham.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zgadzam się! Mega wydajność, na parę lat starczy :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. U mnie głównie królowały 3 rozświetlacze: ML, płynny z Inglota i MySecret :D Teraz używam tylko tego z LL :D

      Usuń
  3. Piękny kolor. Mnie do ML nie ciągnie akurat :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam w formie prasowanej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. again :D moje cudowne mineralki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze mam w planach recenzję dwóch minerałków :D

      Usuń
  6. Uwielbiam kosmetyki Lily Lolo. Ostatnio recenzowałam puder http://www.minilife.pl/2016/12/puder-flawless-silk-lily-lolo.html
    jak masz ochotę zajrzyj. Póki co testuję róż i szminkę ale muszę przyznać, że kusi mnie też ten rozświetlacz. Mary mnie nie zaskoczyła za to uwielbiam rozświetlacz z Lovley tez złoty, a ten z Lily Lolo wygląda bardzo podobnie. Muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zachwycona tym rozświetlaczem :) Puder który recenzowałaś również towarzyszy mi w codziennym makijażu :)

      Usuń
  7. Cudowny ♥ Uwielbiam Lily Lolo ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam i nie uzywam takich rzeczy ale bardzo fajnie wyglada :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/jak-zrobic-artystyczny-niead-na-gowie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda fajnie i efekt daje też fajny :P

      Usuń
  9. Super jest, też go bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo o nich słyszałam i kusza mnie, ale nie miałam jeszcze nic z tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zachwycona kosmetykami Lily Lolo! :)

      Usuń
  11. Ależ pięknie się nazywa! <3 Lubię takie kosmetyki z drobinkami !^^
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na KONKURS!^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie ogólnie bardzo kuszą ich kosmetyki obiecałam sobie że kupię (jeszcze nie wiem co ) ale jak zużyje swoją kolorówke ( niby kolorówki się używa a nie zużywa, jednak ja chcę trochę zużyć :P )
    Po rozświetlacz nie zawsze sięgam więc tym bardziej muszę przystopować :) mimo że jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam ich podkłady, są świetne! :)

      Usuń
  13. Kurcze a myślałam,że będzie porównanie obu.Mam Mary i sama byłam ciekawa jaka jest różnica między nimi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze nie pomyślałam, żeby zrobić zestawienie obu, ale przy kolejnych zdjęciach postaram się zrobić takie ujęcie :)

      Usuń
  14. Piękna tafla, kolor też cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki piękny!
    Ja Mary Lou zdradzam z białymi kulkami z Meteorytów i rozświetlaczem z paletki Rose Golden Zoeva :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obu jeszcze nie miałam :( Do meteorytów mnie nie ciągnie, a paletka Zoevy bardzo mnie kusi :)

      Usuń
  16. Ciekawy efekt :) uwielbiam minerały, ale aktualnie jestem wierna Clare Blanc.

    Pozdrawiam
    www.kobieca-strefa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zainteresowałaś mnie tą marką, bo wcześniej o niej nie słyszałam :)

      Usuń
  17. Nie znam tej marki jeszcze, obecnie poznaję się bliżej z innymi minerałami ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam okazji stosować, lecz prezentuje się kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie cały asortyment Lily Lolo kusi :D

      Usuń
  19. Z rozświetlaczami nie mam zbyt wiele wspólnego, ale jak przyćmił Mary Lou to musi być super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak i z pewnością naturalniejszy :D

      Usuń
  20. Będę o nim pamiętać, bo nigdy nie używałam rozświetlacza i chciałabym coś popróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto go spróbować, można stopniować efekt :)

      Usuń
  21. będę musiała w końcu przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tego produktu nie znam, ale bardzo lubię kosmetyki z Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro lubisz kosmetyki LL to z pewnością rozświetlacz trafiłby w Twój gust :)

      Usuń
  23. Mary Lou nie mam i mnie nie kusi, jest jak dla mnie zbyt żółty. Ten wygląda zachęcająco, ale zniechęca mnie cena...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście jest dość drogi :( Ale szalenie wydajny :)

      Usuń
  24. Na dłoni wygląda rewelacyjnie! Nie stosuję co prawda rozświetlacza codziennie, ale uwielbiam efekt jaki daje - nawet calkowicie matowa skóra od razu zyskuje trochę życia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! :) Ja obowiązkowo muszę mieć rozświetlacz, z nim czuje się pewniej :P

      Usuń
  25. no to jak zostawiłaś uwielbianą również przeze mnie Mary to rzeczywiście coś to znaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że sama byłam zaskoczona, że ktoś/coś może pobić Mary :D

      Usuń

Dziękuję za każde odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz!
Jest to dla mnie niesamowita radość i motywacja do dalszego pisania :)
Staram się na bieżąco wchodzić na Wasze blogi i śledzić Waszą aktywność :)