poniedziałek, 31 października 2016

OCZYSZCZAJĄCY I REGENERUJĄCY PEELING ENZYMATYCZNY KOREAŃSKIEJ MARKI PUREDERM



Cześć kochane!
Od wielu wielu lat jestem zwolenniczką mocnych zdzieraków zarówno do twarzy jak i do ciała. W peelingu muszą być wyczuwane mocne drobinki,, wtedy czuję, że taki kosmetyk porządnie oczyszcza moją twarz. Kiedyś wyjątkowo kupiłam peeling enzymatyczny w saszetce i nie zdziałał nic...dlatego całkowicie obraziłam się na ten sposób oczyszczania. Aż do czasu... Będąc w Hebe, Purederm był na przecenie za niecałe 9 zł. Pani, która mnie obsługiwała, znając moje preferencje, stwierdziła, że owy produkt ma spore drobinki peelingujące! Skusiła mnie tym. W domu po otwarciu kosmetyku byłam wściekła- to peeling enzymatyczny (mój błąd, pisze jak byk...). Z wielką niechęcią spróbowałam go na twarzy, a efekt mnie na prawdę zaskoczył...



OD PRODUCENTA: Bezinwazyjny peeling enzymatyczny o ultradelikatnej formule. Enzymy zawarte w kwasach rozpuszczają martwy naskórek bez potrzeby mechanicznego usuwania. Peeling łagodnie oczyszcza stymulując proces odnowy i regeneracji kolagenu. Wzmacnia ścianki naczynek krwionośnych zapobiegając ich pękaniu, doskonale nawilża, wyrównuje koloryt skóry. Może być bezpiecznie stosowany przez osoby z trądzikiem. Nie podrażnia.
***
RODZAJ SKÓRY: wrażliwa, trądzikowa, naczynkowa, skłonna do podrażnień, przesuszona.
***
SPOSÓB UŻYCIA: Stosuj raz/dwa razy w tygodniu, nanosząc delikatnie i równomiernie niewielką ilość na zwilżoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Pozostaw na 5 minut, omijaj okolice oczu. Spłucz delikatnie letnią wodą. Dla kompleksowej pielęgnacji używaj innych kosmetyków marki Purederm.



SKŁAD: Aqua, PEG-8, Cellulose, Dipropylene Glycol, Glycerin, Alcohol Denat., Sodium Hyaluronate, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Saccharum Officinarum (Sugar Cane) Extract, Acer Saccharum (Sugar Maple) Extract, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract, Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Vaccinium Myrtillus Fruit/Leaf Extract, Allantoin, Beta-Glucan, Disodium EDTA, Carbomer, Triethanolamine, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Methylparaben, Fragrance (Parfum).

Kwas hialuronowy- utrzymuje optymalne nawilżenie skóry właściwej, chroni przed przesuszaniem, posiada zdolność wiązania wody w skórze. Składnik biozgodny.
Kwasy AHA- unikalne połączenie ekstraktów roślinnych pomarańczy, trzciny cukrowej i cytryny, bogate w witaminy i minerały. delikatnie złuszczają i odżywiają komórki naskórka, stymulując ich odbudowę
Ekstrakt z jabłka- wygładza oraz usuwa martwe komórki naskórka, ma działanie antybakteryjne. Przywraca skórze blask, prawidłowy koloryt, redukuje drobne przebarwienia.

Oprócz powyższych ekstraktów produkt zawiera dużo substancji nawilżających. Niestety są też negatywy składu: alkohol w czołówce, substancje zapachowe, konserwanty (parabeny).

Peeling jest przydatny do użycia przez 6 miesięcy po otwarciu. Jego pojemność to 100 gram i kupimy go w drogerii Hebe (gdzie indziej go nie widziałam) za cenę 13 zł bez promocji. Kosmetyk jest produkowany w Korei i nie jest testowany na zwierzętach.
_______________________________________________

MOJA OPINIA, WRAŻENIA I SPOSTRZEŻENIA:
_____________________________________

Czasami to człowiek jednak jest uparty. Jak osioł. Patrząc na przestrzeni czasu moja przygoda z peelingami miała 3 etapy: 1. kupuję mechaniczne 2. jednorazowo kupuję enzymatyczny i fuj bleeee, nie dla mnie 3. wracam do mechanicznych, nie dając szans tym drugim. Pewnie gdyby nie moje zakręcenie i kompetencje Pani z Hebe to dalej żyłabym w świecie zdzieraków i nie pokochałabym enzymatycznych :) Powiem tyle- peeling jest rewelacyjny. Opakowanie produktu jest praktyczne- miękka, plastikowa tubka. Szata graficzna jak dla mnie jest neutralna, nie wiem czy zwróciłabym na niego uwagę. Sama konsystencja nie jest zbyt gęsta i zawiera bardzo delikatne drobinki wyczuwalne pod palcami. Pachnie lekko kwaskowato, ale całkowicie nie przeszkadza to w użytkowaniu. Uprzedzam pytania- alkoholu w ogóle nie czuć :) Obawiałam się, że przez ten składnik, moja sucha cera jeszcze bardziej się wysuszy- na szczęście nic takiego się nie stało. Peeling Purederm jest pogromcą suchych skórek (możemy zapomnieć o łuszczącej się skórze na płatkach nosa) oraz ekspertem w rozjaśnianiu cery. Po użyciu skóra odzyskuje blask i jest jaśniejsza. Kosmetyk również bardzo dobrze oczyszcza.



PODSUMOWANIE:

_______________

+ oczyszczanie
+ rozjaśnienie cery
+ wydajność
+ zmniejszenie widoczności i zwężenie porów
+ cena

- dostępność (poza Hebe nigdzie go nie widziałam...)

Mimo feralnego alkoholu w składzie i miernej dostępności jest to mój ulubiony peeling enzymatyczny i z pewnością kupię go ponownie. Przyznam, że mam chęć spróbować inne peelingi enzymatyczne- polecicie mi Waszych ulubieńców w tej dziedzinie? 
Znacie ten peeling? Stosujecie oczyszczanie mechaniczne czy enzymatyczne?


68 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam, że Purederm jest koreańską marką ;) Skoro ten peeling jest pogromcą suchych skórek, to muszę się na niego kiedyś skusić, gdy będę w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie to zdziwiło :)
      A z suchymi skórkami daje radę naprawdę dobrze :)

      Usuń
  2. Skład trochę średni :( Boje się, moją wrażliwą cerę może jednak podrażnić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem strasznym wrażliwcem, a krzywdy mi nie wyrządził :) Ale wiadomo, każda cera jest inna :)

      Usuń
  3. Szkoda, że nie jest dostępny stacjonarnie w innych sklepach. Właśnie jestem na etapie poszukiwania peelingu enzymatycznego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W innych go nie widziałam, ale kto wie może gdzieś jest jeszcze :)

      Usuń
  4. WIdziałam go w Hebe i mnie ciekawił, teraz wręcz żałuję, że się na niego nie zdecydowałam. Na pewno to nadrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj znać jak się u Ciebie sprawuje :)

      Usuń
  5. Jeśli chodzi o twarz to sięgam tylko po peelingi enzymatyczne. Jak będę w Hebe to chętnie po niego sięgnę. Obecnie stosuję peeling Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie miałam jeszcze peelingu z Sylveco, muszę się bliżej przyjrzeć tej marce :)

      Usuń
  6. Chyba będę musiała wypróbować bo też się po jednym zraziłam ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie skończył mi się peeling enzymatyczny i dzięki Twojej recenzji zdecydowanie musze przetestować ten kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sprawdzi się u Ciebie :)

      Usuń
  8. O proszę, nie spodziewałam się, ze taki dobry!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też był dla mnie miłym zaskoczeniem :)

      Usuń
  9. Coś zdecydowanie dla mnie jeśli usuwa suche skórki w okolicach nosa! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam go, a firmę bardzo lubię;) jak będę w hebe to kupię i wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój pierwszy kosmetyk z Purederm :) Co jeszcze warto spróbować? :)

      Usuń
  11. Może spójrz na Czarne mydło Nacomi, oczyszcza, aż skrzypi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam je już parę razy, ale zawsze się wahałam czy kupić! Teraz koniecznie się skuszę :)

      Usuń
  12. Ja kupiłam go zachęcona zaufaniem do marki Purederm, której maseczki 3D snail na płacie po prostu uwielbiałam:)Niestety dla mnie, posiadaczki skóry suchej ten peeling niewiele robił. Generalnie do tej pory mam go i używam od czasu do czasu, ale mnie nie zachwycił. Nawet jak na cenę, to skład PEGi i parabenty są słabą zachętą, niemniej jednak jak kupowałam, to tak jak mówiłam ufałam, a tu takie zaskoczenie. Na moją skórę niestety nie zadziałał w rewelacyjny sposób:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził :( Ale każda cera ma swoje kaprysy :(

      Usuń
  13. Nie znam tego peelingu. Twoja opinia jest bardzo zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajna konsystencja, nie znam peelingu ale wszystko przede mną
    lubię Twoje nowości
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja obecnie mam w swoich kosmetycznych zbiorach tylko peeling enzymatyczny marki Organique i nie mogłabym wybrać lepiej :) Kocham peelingi enzymatyczne za ich świetne działanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Organique jeszcze nie miałam żadnego produktu, muszę się bliżej zapoznać z ich ofertą :)

      Usuń
  16. Peelingi enzymatyczne bardzo lubię, a jeszcze o takim działaniu ? Muszę w końcu odiwedzić hebe ! Ahh szkoda że jest mi ta nie po drodze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, czasami warto nadrobić parę kilometrów :D

      Usuń
  17. Rzeczywiście, szata graficzna nie rzuca się w oczy, więc też bym pewnie nie zauważyła :) Super, że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu najważniejsze jest wnętrze :)

      Usuń
  18. Ja obecnie stosuję na razie żel plus płatek peelingujący. I bardzo mi tp słłuży jak dotąd. Natomiast z Pure Derm miałam okazję stosować plasterki na nos i było nawet nieźle, ale mogłyby być mocniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czuję się skuszona, przyglądnę mu się na dniach w Hebe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jest w innej wersji, chyba dla cery tłustej, ale pewności nie mam :D

      Usuń
  20. Kupię go! Stosuję i takie i takie oczyszczanie ale mam skórę tłustą i naczynkową zarazem. Koszmar... Recenzja super! Obserwuję i pozdrawiam! ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Jest także wersja do cery mieszanej i tłustej ;)

      Usuń
  21. Nie da się ukryć, że jest to ciekawy kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z pewnością się w niego zaopatrzę <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Już dawno nie używałam peelingu enzymatycznego. Od jakiegoś czasu sięgam po peeling drobnoziarnisty tej samej firmy i także bardzo go lubię... Myślę, że przy okazji przetestuję także inne produkty Purederm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też muszę sięgnąć po inne produkty purederm :)

      Usuń
  24. Uwielbiam wszelakie peelingi, chętnie bym przetestował a na sobie. Hebe niestety odemnie daleko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda, ale może kiedyś, przy okazji uda Ci się go zdobyć :)

      Usuń
  25. stosuję peeling enzymatyczny od bielendy, a ten być może kiedyś będzie w biedronce, trzymam kciuki za to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bielendy nie miałam jeszcze peelingu :)

      Usuń
  26. Znaleźć peeling enzymatyczny, który będzie robił cokolwiek to i tak spore wyzwanie, a taki z którego będzie się zadowolonym to jak ze świętym gralem.. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, do tej pory miałam uraz bo niby peeling, a nic nie oczyszczał :) Dobrze, że ten podołał zadaniu :)

      Usuń
  27. Dawno nie byłam w Hebe,pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Suche skórki to prawdziwa zmora - dobrze, że ten peeling sobie z nimi radzi :) PS. co do tego scrubu Kueshi, który widziałaś u mnie, polecam z czystym sercem - jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam łupiny orzechów w peelingach i takich głównie szukam, więc będę go miała na uwadze :)

      Usuń
  29. Ale mnie zaciekawiłaś! Nigdy nie słyszałam o tym kosmetyku a tu taka perełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go przez przypadek poznałam :) mam chęć na inne kosmetyki tej marki :)

      Usuń
  30. Mam go i śmiem twierdzić, że to jeden z najlepszych peelingów enzymatycznych jakie miałam okazję stosować. Pomimo marnego składu, spisuje się rewelacyjnie i, choć mam na liście kilka produktów z tej kategorii do wypróbowania, na pewno zawsze znajdzie miejsce w mojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało mi się z nim, bo gdyby nie pomyłka to pewnie nie spotkałabym się z nim :D

      Usuń
  31. Ciekawy produkt, jednak nie do mojej cery :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego? Jest jeszcze w innej wersji :)

      Usuń

Dziękuję za każde odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz!
Jest to dla mnie niesamowita radość i motywacja do dalszego pisania :)
Staram się na bieżąco wchodzić na Wasze blogi i śledzić Waszą aktywność :)