niedziela, 7 sierpnia 2016

SCHWARZKOPF BLONDME INSTANT BLUSH - CZY KOLOR ICE ZNEUTRALIZOWAŁ ODCIEŃ?



Hej! Dzisiaj przybywam do Was z recenzją pewnego wielofunkcyjnego kosmetyku do włosów. Ma zmienić krótkotrwale ich odcień, zneutralizować żółte tony oraz sprawić, że włosy będą gładkie i miękkie. Brzmi fajnie, prawa? Jak sprawdził się w rzeczywistości? Zapraszam na post dotyczący Schwarzkopf BlondMe Instant Blush w odcieniu Ice.



Gdy wypatrzyłam ten produkt w odcieniu ICE od razu wiedziałam, że musi być mój. Okazja świetna, bo od jutra urlop, zmiana fryzury wskazana. Produkt zamówiłam na hairstore.pl i muszę przyznać, że realizacja zamówienia była bardzo szybka, a całą transakcję oceniam  na  duży plus. Mam włosy w odcieniu maślanego blondu (rozjaśniane) wraz z platynowymi pasemkami. Chciałam spróbować zneutralizować "masełko", a platynę poszarzeć. Przynajmniej takie było założenie, do którego skłaniały mnie zdjęcia dziewczyn po użyciu tego produktu. W końcu, w piątek dotarł on w moje ręce! Za 250 ml zapłaciłam niecałe 50 zł i jest to niby promocja z 80 zł... Niestety do dzisiaj nie mogę przeboleć tej kwoty wydanej w błoto... Ale o tym później :)


_______________________________________________



Przejdę do konkretów... Nie wiem czy też tak macie, że nastawicie się na coś, że będzie super, a wychodzi klapa? Właśnie było tak w przypadku tego tonera. Z pomocą w nakładaniu przyszedł mi mąż - pomógł mi okiełznać wszystkie włosy, żeby każdy został psiknięty. Chciałam mocny efekt, więc zgodnie z zaleceniami producenta, po aplikacji nie myłam włosów, tylko wysuszyłam suszarką. Po wysuszeniu nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Wygrał jednak śmiech, bo włosy nie wypadły. Toner chwycił co piąty włos, albo nawet co dziesiąty. Na mojej głowie pojawiły się odcienie blondu (maślanego jak wcześniej), platyny, szarości (tak! udało się!) oraz niebieskiego i dziwnej zieleni... Spanikowałam, bo zapowiadało się bardzo źle. Od razu pobiegłam umyć włosy. W końcu 3 mycia, to musi zejść! Zeszło za pierwszym... Wspomnę jeszcze, że włosy po wysuszeniu były sztywne, szorstkie, wyglądały jak obsypane popiołem, mimo, że użyłam odżywki. 
_______________________________________________

Niestety (jak na zdjęciu poniżej widać) ciepły odcień został na włosach... Pierwsze zdjęcie przed aplikacją, drugie po. Można zauważyć "strąki" na drugim zdjęciu - to pasma których nie mogłam zbytnio rozczesać po wysuszeniu. Na szczęście po olejowaniu, porządnym umyciu i godzinnym siedzeniu z maską na głowie, włosy wróciły do stanu przed aplikacją :)

_______________________________________________




Nawiązując jeszcze do spraw technicznych. Produkt ma fajne opakowanie, profesjonalne. W kartoniku z kosmetykiem znajdziemy dodatkowo rękawiczki chroniące nasze dłonie przed fioletowymi plamami. Mimo wszystko jeśli się już pobrudzimy to nie ma większego problemu ze zmyciem plam płynem micelarnym bądź wodą z mydłem. 



Nie lubię wyrzucać produktów do kosza, zawsze wolę komuś oddać, mimo to nie będę ryzykować przekazując komuś ten toner. Postanowiłam zrobić z niego maskę - zmieszałam maskę Stapiz Acid Balance, maskę Expert New Anna Cosmetics Olejek Matrix, a do tego dodałam toneru. Taką mieszankę trzymam na włosach około pół godzinki i wtedy odcień nabiera chłodniejszego tonu



__________________________________________________________________________________________
P O D S U M O W A N I E :

+ możliwość wykorzystania w masce
+ ładne opakowanie

- cena
- wydajność
- barwi skórę
- nie neutralizuje odcienia
- zmywa się po pierwszym myciu (akurat w tym wypadku to duży plus ;) )
- po użyciu włosy były szorstkie i nieprzyjemne w dotyku

Bardzo rzadko krytykuję produkty kosmetyczne, bo zazwyczaj wiem z czym powinnam się polubić, a z czym nie. Staram się dać drugą, a nawet trzecią szansę, lecz jeśli się nie sprawdza to cóż zostaje mi innego? Albo kierunek kosz, albo inne zastosowanie. Bardzo się cieszę, że produkt Schwarzkopf udało mi się inaczej użyć. Z drugiej strony moim zdaniem nie spełnia swojej podstawowej funkcji. Plus jest taki, że na najbliższy czas wyleczyłam się z granny hair i zostanę przy moim ciepłym blondzie...

Moja ocena: 









Znacie ten toner? Używacie takich specyfików do włosów? 

41 komentarzy:

  1. Ojej, taka wysoka cena, a okazało się że taki niewypał. Przyznam, że jak na początku przeczytała co to za produkt to zapaliła się lampka 'CHCE', ale czym dalej brnęłam tym bardziej opadał mój entuzjazm xD Dobrze, że udało się chociaż zmyć już za pierwszym razem :P


    Zapraszam na kosmetyczny KONKURS na blogu Sakurakotoo! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, jestem zła, że tyle kasy poszło na marne ;/ W sumie dobrze, że zmyło się od razu, z drugiej strony to producent obiecywał 3 mycia :D

      Usuń
  2. szkoda, ze złapał az tyle minusów ...
    pozdrawiam:)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że efekt widać tylko na takich bardzo mocno wytrawionych partiach włosów.
    Zobaczymy jak sprawdzą się u mnie te tonery, bo mam wszystkie odcienie ^^
    Szczerze mówiąc, głównie mi zależało na różu i pewnie na nim się skupię :>
    Mam jaśniejsze włosy, więc liczę na to, że efekt będzie jednak fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo jestem ciekawa jak u Ciebie wyjdzie :) Też wahałam się pomiędzy różem, a szarym :P No cóż, różu już nie będę testować :( Próbowałam jeszcze nałożyć na moje białe pasemka i niestety znów nie wyszło :( Dobrze, że po raz kolejny udało się zmyć po pierwszym myciu :)

      Usuń
  4. Produkt zdecydowanie nie dla mnie :) nie farbuje włosów już od xx lat i z natury są ciemne a przy takiej ilości wad to cena promocyjna też jest wysoka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem szkoda sobie głowę nim zawracać :)

      Usuń
  5. Ja właśnie zmieszałam srebrną płukankę Delia z maską ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam tą płukankę z Delii i bardzo fajnie się spisywała w masce :)

      Usuń
    2. Ja chyba ta płukankę delii kupie :)

      Usuń
  6. miałam ochotę na ten toner, ale w związku z tym że mam podobny odcień do Twojego nie zaryzykuję :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem brunetka wiec...:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nie musisz sobie zaprzątać głowy takimi głupotami :D

      Usuń
  8. Ojej, dobrze że chociaż większej krzywdy nie zrobił..!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nic mi nie wypadło :D

      Usuń
  9. Truskawka u mnie dała piękny,pastelowy kolor,faktycznie łapie na bardzo mocno rozjaśnianych włosach,u mnie są prawie białe,podczas nakładania można się upaćkać oj tak !Za to schodzi świetnie i o to mi głównie chodziło,większość pianek koloryzujących nie chciała wypłukać się do końca i musiałam znów ratować się farbą żeby wrócić do wyjściowej barwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zastanawiałam się nad truskawką :) Kurcze to dziwne, że ja mam białe pasemka i nawet one nabrały dziwnego odcienia :(

      Usuń
  10. Cena duża, szkoda że jakość już nie koniecznie najlepsza. Kiedy miałam blond włosy też miałam zawsze problem z utrzymaniem zimniejszej tonacji włosów, co nie prostą jest sprawą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ogólnie dobrze się czuje z ciepłym odcieniem, ale chciałam mieć szarawe włosy, no i oczywiście wyszło jak wyszło :P

      Usuń
  11. Miałam swojego czasu dużo z tej firmy i nic mi się nie sprawdziło za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tak samo... Ich szampony i odżywki mi nigdy nie pasowały...Myślałam, że z tonerem będzie inaczej jednak niestety :P

      Usuń
  12. O kurcze. Miałaś różnokolorowe włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurde szkoda, że się nie sprawdził bo właśnie czegoś szukam a zneutralizowanie żółtego odcienia <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanka z Delii fajnie się sprawdza :)

      Usuń
  14. a myślałam że to coś fajniejszego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nastawiałam na super efekt :D

      Usuń
  15. Masakra, a już chciałam napisać że go chcę. :) Nie zaryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale dziwnie :O szkoda że się nie sprawdził

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odechciało mi się już szarych włosów :P

      Usuń
  17. no nie dlam nie ;p ja mam czarne wlosy hehe

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajnie, że znalazłaś sposób na ten preparat, ja używałam płukanki Joanny pożyczonej od mamy jednak efekt był średni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanny jeszcze nie miałam, ale na pewien czas wyleczyłam się z takich produktów :)

      Usuń
  19. Nie stosowałam tego tonera :). Myślałam, że może nada się do rozjaśnienia końcówek, ale widzę, że nie ma sensu go kupować :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozjaśnić na pewno nie rozjaśni bo on tylko tonuje włosy które już mają odcień blondu :)

      Usuń
  20. Po takiej recenzji mogę go nazwać tylko jednym słowem - bubel. Jak inaczej nazwać produkt, który kompletnie nie spełnia swojego zadania? Jedyne szczęście, że znalazłaś dla niego inne zastosowanie, choć szkoda tych 50 złotych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda szkoda, choć miałam co do niego źle przeczucia... ta kobieca intuicja :)

      Usuń

Dziękuję za każde odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz!
Jest to dla mnie niesamowita radość i motywacja do dalszego pisania :)
Staram się na bieżąco wchodzić na Wasze blogi i śledzić Waszą aktywność :)