wtorek, 16 sierpnia 2016

FRESH CLEANSING MILK BOURJOIS CZYLI ODŚWIEŻAJĄCE MLECZKO DO DEMAKIJAŻU


Hej! W momencie kiedy czytacie tego posta, ja cieszę się urokami polskiego morza :) Oczywiście nie zapomniałam o blogu i zaplanowałam publikację postów. Tym razem chciałam Wam przedstawić mleczko do demakijażu od Bourjois. Firmę bardzo lubię, kiedyś już miałam od nich płyn micelarny i bardzo go chwaliłam. Jednak mleczko zawsze omijałam, czy słusznie?  



___________________________________________
FRESH CLEASING MILK
___________________________________________

Od producenta: Bourjois Paris Fresh Cleansing Milk Mleczko do demakijażu 250 ml to fluid do demakijażu nowej generacji. Lżejsze i bardziej świeże, niż tradycyjne mleczka ale tak samo skuteczne. Zawiera wyciąg z ogórka, znany z nawilżających właściwości. Delikatny, świeży zapach i kremowo-żelowa konsystencja dadzą prawdziwy oddech świeżości twojej skórze. Nie wymaga spłukiwania wodą lub tonikiem. Do wszystkich rodzajów cery. Nie zawiera alkoholu. Testowane dermatologicznie i oftalmologicznie. 
___________________________________________
Cena: od około 13 złotych 
Opakowanie: Produkt zamknięty jest w standardowej dla produktów pielęgnacyjnych Bourjois butelce o pojemności ml. Bardzo podoba mi się charakterystyczna kulka na zamknięciu, przez to kosmetyk można łatwo znaleźć w gąszczu buteleczek. Opakowanie ma delikatny kolor zieleni.
Zapach: Delikatny, świeży i ogórkowy- mimo, że nie przepadam za ogórkowymi kosmetykami, ten mi się spodobał. 
Dostępność produktu: drogerie sieciowe (Rossmann, Hebe), markety, internet... Jednym słowem nie ma problemu ze znalezieniem tego mleczka
Przydatność do użycia: 12 miesięcy po otwarciu

___________________________________________

________________________________________

JAK SPRAWDZIŁO SIĘ U MNIE?
________________________________________

Na co dzień używam płynów micelarnych, a mleczka omijałam szerokim łukiem. Dlaczego? Mam cerę bardzo wrażliwą i kapryśną. Jeśli się jej coś nie spodoba reaguje czerwonymi policzkami, złuszczającą się skórą. Micele są łagodne dla mojej skóry dlatego głównie one dominują w moim demakijażu. Niekiedy jednak brakowało mi czegoś bardziej treściwego, o gęstszej konsystencji. Szczególnie odczuwałam brak w momencie odklejania kępek rzęs- micel nie do końca radził sobie z usunięciem resztek po kleju. Wpadło wtedy w moje ręce odświeżające mleczko od Bourjois. Producent zapewnia, że nie wymaga spłukiwania wodą - potwierdzam. Jest to duży plus. Gdyby mleczko trzeba było spłukiwać to u mnie odpadłoby po paru użyciach. Z zaskoczeniem mogę powiedzieć, że nic mnie nie uczuliło, nic nie szczypało. A co najważniejsze pięknie usunęło resztki kleju i wodoodporny eyeliner, który jest baaaardzo ciężkim przeciwnikiem. Mleczka nie używam na co dzień. Stosuję je wtedy gdy mam mocniejszy makijaż bądź kombinuję coś z rzęsami. Wydajność produktu jest bardzo dobra - wystarczą 2-3 "groszki" aby oczyścić całą twarz. Po użyciu kosmetyku cera jest gładka, nawilżona i bardzo przyjemna w dotyku. Przez pewien czas czuć jeszcze delikatny zapach ogórka. 
________________________________________



PODSUMOWANIE:

+ skuteczność (daje radę nawet kosmetykom wodoodpornym)
+ wydajność
+ dostępność
+ cena 
+ zapach
+ opakowanie

- skład 

W tym miejscu chciałam podziękować Magdzie od której dostałam mleczko do testów :) Udało mi się poznać kolejny, fajny kosmetyk, który z pewnością będę stosować. Najbardziej cieszy mnie to, że bez problemu radzi sobie z pozostałościami po kleju i wodoodpornym makijażem.
Moja ocena:


53 komentarze:

  1. Ja bardzo lubię zapach ogórka w kosmetykach, muszę bliżej się mu przyjrzeć w drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że tak dobrze radzi sobie z demakijażem :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwestii demakijażu nie mam mu nic do zarzucenia :)

      Usuń
  3. Ekstra!
    Chętnie bym się poznała z tym mleczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie, że zmywa dobrze makijaż
    właściwie teraz używam miceli ,ale czasem i w moje ręce trafi jakieś mleczko

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za mleczkami nie przepadam, ale być może kiedyś z ciekawości wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem fanką mleczek, ale kurcze to jest fajne :D

      Usuń
  6. Za mleczkami do demakijażu nie bardzo przepadam, ponieważ od długiego czasu używam miceli, nie mniej jednak kiedyś może to mleczko wpadnie w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować tego mleczka :)

      Usuń
  7. nie lubię mleczek do demakijażu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam ze bourjois ma mleczko do demakijażu ;o ja jednak bardzo ich nie lubię :( oczy mnie pieką i pozostaje uczucie niedoczyszczenia :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to ciekawe, bo u mnie dobrze się spisywał zarówno ich micel jak i mleczko. Ale wiadomo, każda skóra jest inna :)

      Usuń
  9. Ja nie przepadam za taką formą kosmetyku do demakijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno mleczko jest cięższe od micela, kto co woli :)

      Usuń
  10. Nie słyszałam jeszcze o tym produkcie - miałam tylko płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widze na czy ale działanie ma super i same zalety :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Ja czasami też lubię użyć mleczka :)

      Usuń
  13. Super, że dobrze usuwa klej :) Bo niektóre kosmetyki do demakijażu maja z tym problem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie, mało który dobrze usuwa klej, a to mleczko bez problemu sobie z tym radzi :)

      Usuń
  14. Fajnie, że się u Ciebie sprawdziło jednak ja osobiście nie przepadam za tą formą kosmetyku do demakijażu - wolę zwykły płyn micelarny ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na codzień również wolę płyn micelarny, jedynie przy usuwaniu kleju do rzęs wole coś bardziej treściwego :)

      Usuń
  15. Nie lubię mleczek, więc produkt nie dla mnie.
    Jednak chciałam powiedzieć, że tło do zdjęć jest bajeczne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie miałam to samo napisać :) Mleczka nie dla mnie, ale kompozycja zdjęcia - magiczna :)

      Usuń
    2. Dziękuję dziewczyny ♡♡♡

      Usuń
  16. ja nie lubię mleczek taka forma demakijażu mi nie odpowiada bo się czuje jak "ulepek" i często mleczka powodują u mnie wysyp niedoskonałości..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam dobrych wspomnień z mleczkami, ale z tego jestem bardzo zadowolona :)

      Usuń
  17. Miałam micel i płyn dwufazowy tej marki, obydwa procukty bardzo przypadły mi do gustu. Mleczek już dawno nie używałam, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja jeszcze miałam od nich micel i tez mi spasował :)

      Usuń
  18. Lubię mleczka do demakijażu, z tego pewnie byłabym zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię te produkty do oczyszczania twarzy :) najbardziej chyba micel :)♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory miałam tylko micel, ale mleczko okazało się naprawdę niezle :)

      Usuń
  20. plus za skuteczność, fajnie że zmywa nawet wodoodporny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Nie spodziewałam się po nim, a tu miła niespodzianka :)

      Usuń
  21. Mam złe doświadczenia z mleczkami, przez co jakoś ich unikam. Fajnie, że u Ciebie się sprawdziło i bardzo ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie głównie używam miceli, ale to mleczko z czystym sumieniem mogę polecić :)

      Usuń
  22. ja zdecydowanie od mleczek i olejków wolę płyny micelarne i dwufazowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla mnie nr jeden to też micele, ale nie lubię dwufazówek :P

      Usuń
  23. Dawno temu do demakijażu używałam mleczek, teraz tylko i wyłącznie micele, ewentualnie dwufazówki, ale to bardzo rzadko :)
    Udanego urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dwufazówek nie lubię :P też najbardziej pasują mi micele :)
      Dziękuję, szkoda że urlop powoli dobiega końca :(

      Usuń
  24. Ja nie lubię mleczek, zuepłnie nie pasuje mi taka forma demakijażu.. ale fajnie, że to konkretne dobrze sobie radzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu użyję mleczka, a tak to micel wygrywa :D

      Usuń
  25. U mnie mleczka nigdy się nie sprawdzały, ale miałam kiedyś płyn micelarny właśnie z Bourjois i byłam z niego zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. płyny od nich miałam i również mi pasowały :)

      Usuń
  26. Jakoś mi nie po drodze z tą firmą. Chociaż widzę że u ciebie się sprawdziło to mleczko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama pewnie bym go nie kupiła, a że dostałam to stwierdziłam, że spróbuje :) i moim zdaniem warto ^^

      Usuń

Dziękuję za każde odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz!
Jest to dla mnie niesamowita radość i motywacja do dalszego pisania :)
Staram się na bieżąco wchodzić na Wasze blogi i śledzić Waszą aktywność :)