piątek, 29 lipca 2016

SEE BY CHLOE BODY LOTION - POPOŁUDNIE W LETNIM SADZIE


Cześć dziewczyny! Znów mamy piątek, a ten post zapewne jest ostatnim w tym miesiącu, bo za 3 dni mamy już sierpień! Jestem jeszcze przed urlopem, więc cieszę się, że zbliża się on dużymi krokami. Dzisiaj zostajemy w klimatach balsamów i Chloe, gdyż tym razem zrecenzuję dla Was perfumowany balsam do ciała See by Chloe. Ciekawe jesteście jak wypadł? Czy "lekki, kremowy a zarazem kwiatowy zapach" mógł mi się spodobać? Zapraszam!





_______________________________________________
O linii See by Chloe: Zapach nowy, pełny szyku, elegancki i energetyzujący owocowo - kwiatowy. Kompozycja, której twórcą jest Michel Almairac, otwiera się świeżymi nutami bergamotki oraz kwiatu jabłoni, prowadzącymi do kwiatowego serca złożonego z nut jaśminu i ylang - ylang. Baza zapachu jest delikatna, waniliowo-piżmowa, z dodatkowymi akcentami sandałowca.
_______________________________________________

Opakowanie: Balsam zamknięty jest w plastikowej, czerwonej tubce o pojemności 150ml. Produkt zapakowany jest dodatkowo w kartonik. Po imponującym flakonie balsamu Miu Miu ten wypada całkowicie przeciętnie. Jak już wiadomo balsam nie posiada pompki, ale kosmetyk można precyzyjnie wycisnąć z tubki. 
_______________________________________________
Aplikacja: Balsam posiada delikatną konsystencję, nie ma problemu z wydostaniem jej z tubki - nie jest zbyt gęsta, ale nie jest także za rzadka. Lotion w szybkim tempie się wchłania i nie klei się. 
_______________________________________________
Zapach: Delikatny, owocowy, kwiatowy, pudrowy - zupełnie nie w moim stylu. Ale coś w nim jest...może nienachalny kwiat jabłoni? Używam tego balsamu na co dzień i fajnie komponuje się z mocnymi perfumami. Nie wybija się na ich tle, a daje im delikatną bazę. Zestawiałam go z Poison Diora, Chloe Intense, CK Beauty, Angel Muglera - tworzył z nimi ciekawe kombinacje. Trwałość balsamu jest rewelacyjna - czuć go jeszcze po 10 godzinach. 
_______________________________________________

____________________________ Głównym działaniem jakie ma nam dać balsam od Chloe jest zapach. Nie ukrywajmy, że nie zostanie on przyjacielem osób z bardzo suchą skórą - nie nawilży jej wystarczająco. Nie ma konsystencji maseł do ciała, ani emulsji mocno nawadniających skórę. Jest on świetnym rozwiązaniem dla osób nie mających problemu z przesuszającą się skórą, które chcą spotęgować zapach perfum, bądź po prostu mieć pachnące ciało :D Po jego użyciu czuje na skórze komfort zarówno w kwestii nawilżenia skóry jak i zapachu, który jak wspomniałam jest bardzo trwały. W związku z tym, iż jest to balsam perfumowany może nas uczulić. 
____________________________ 



SZYBKIE PODSUMOWANIE:

+ delikatny, nienachalny zapach
+ trwałość zapachu
+ nawilżenie 
+ wydajność
+ dostępność

+/- opakowanie

- cena (150 ml/100 zł)

Bardzo fajny balsam o ciepłym zapachu. Niestety cena bardzo wysoka, ja go nabyłam w okazyjnej cenie. W standardowej nie pozwoliłabym sobie na niego. 
Moja ocena:









49 komentarzy:

  1. Nie przepadam za balsamami "perfumeryjnymi", mało który z nich ma dobry skład :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu pozwalam sobie na taki perfumeryjny :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię takie balsamy jeśli są stosowane w połączeniu z perfumami o takim samym zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja siostra uwielbia ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie podoba mi się wygląd tej tubki xD Jakaś taka nijaka - raczej nie zwróciłabym uwagi na ten produkt :P

    Poza tym, dla mnie najważniejsze jest działanie, a zapach dopiero gdzieś tam dalej ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, z tubką się nie popisali :/ Ja czasami mam chęć na pięknie pachnący balsam, wtedy działanie zrzucam na dalszy plan :)

      Usuń
  5. Ciekawa recenzja! ;) Szkoda że cena taka wysoka :/ pozdrawiamy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety,w tym wypadku musimy zapłacić za markę...
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Bardzo zachęcające. Tylko ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  7. Musi pachniec przepięknie, jednak cena jest dość wysoka :) mam bardzo suchą skore, wiec w pełnej cenie bym się na niego nie skusila- jednak w promocji- dlaczego nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Potem od czasu do czasu można sobie poprawić humor pięknym zapachem :)

      Usuń
  8. nie lubuję się w balsamach, ale perfumy (zapach) uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem, Ty to perfumoholiczka jesteś :*

      Usuń
  9. jeju... serio 100 zł za parafinę w czołówce? -.- już widzę, jakie by mi krosty powyrastały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaci się za trwały zapach i markę, skład tutaj niestety schodzi na dalszy plan :(

      Usuń
  10. Za drogie..może fajne ale nie za ta cene :D Dobrze że sie sprawdza :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena troszkę za wysoka no i ta parafina? Sama nie wiem czy bym się skusiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi parafina nie przeszkadza :) a cena owszem ... :(

      Usuń
  12. No ta cena trochę mnie zabolała .

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja lubię takie balsamy bo moja skóra nie jest wymagająca ale 100 za taki produkt bym.jue dała. Bardzo lubię Elizabeth Arden Sun flowers często na% można kupic zestaw za 64zł perfumy są bardzo trwałe i butelka mi wystarcza na rok używania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też racja, dla mnie to również za duża cena...Kupiłam go w bardzo okazyjnej cenie, w regularnej nie mogłabym sobie pozwolić na niego :(

      Usuń
  14. Bardzo zaciekawiłaś mnie nim, szkoda, że ma dość wysoką cenę. melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasami lubię usmarować ciało,właśnie typowo perfumowanym balsamem..Wtedy od niego oczywiście wymagam tylko pięknego zapachu na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :) też czasami mam taką zachciankę :D

      Usuń
  16. Zaciekawiłam się nim bardzo, ale jak doszłam do ceny to już się trochę zniechęciłam. No nic poczekam na jakąś okazję :)

    Jull.pl - klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak marketingowo - cena na końcu haha :D

      Usuń
  17. Nieczęsto sięgam po balsamy perfumowane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sięgam czasami, dla polepszenia humoru :)

      Usuń
  18. Uwielbiam ylang ylang - zapach mógłby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam ylang ylang - zapach mógłby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Już dawno nie miałam balsamu z linii perfum, a może czas na jakiś się skusić;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tego nie miałam, ale z tego typu balsamów mam Hugo Bossa i jakiś tam tańszy z Avonu :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Znam, pięknie pachnie ;)

    http://sk-artist.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, ze cena jest dosyc wysoka :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, tutaj na pewno sporą kwotę płacimy za markę :(

      Usuń

Dziękuję za każde odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz!
Jest to dla mnie niesamowita radość i motywacja do dalszego pisania :)
Staram się na bieżąco wchodzić na Wasze blogi i śledzić Waszą aktywność :)