środa, 8 czerwca 2016

AVON PEREŁKI WYRÓWNUJĄCE KOLORYT Z SERII IDEAL FLAWLESS CC

Hej!
Dzisiaj przedstawię nowy produkt z Avonu, na który skusiła mnie kuzynka :) Promocja! Kuleczki wraz z pędzlem niecałe 26 zł - grzech nie kupić i nie przetestować! Szczególnie, że są takie ładne...można na nie patrzeć i cieszą oko. Ale czy poza wyglądem mają coś do zaoferowania? 

Produkt zamknięty jest w opakowaniu standardowym dla kulek Avonu. Plastikowe, czarne, ze srebrnymi napisami wygląda bardzo elegancko. Oczywiście do czasu... pojemniczek rysuje się i po tygodniu noszenia wygląda jak na zdjęciu powyżej. Tragedii nie ma, ale plastik bardzo się palcuje i jest mało odporny na warunki panujące w damskiej torebce. Oczywiście dostajemy produkt zapakowany dodatkowo w kartonik (niestety tak łapczywie rozpakowywałam, że nic z niego nie zostało...temu zdjęcia brak). Perełki dodatkowo zabezpieczone są białą gąbką (ale nie nadaje się ona do aplikacji, bo jest twarda i szorstka).
Zakupując 22 gramy kosmetyku otrzymujemy mieszaninę 5 kolorów kulek: fioletowe, brzoskwiniowe, waniliowe, żółte, zielone. Brzmi jak mieszanka wybuchowa, prawda?

Jakie zadanie mają poszczególne kolory?

  1. fioletowe - maskują zażółcenia
  2. brzoskwiniowe - maskują przebarwienia
  3. waniliowe - rozświetlają cerę 
  4. żółte - ukrywają cienie pod oczami
  5. zielone - neutralizują zaczerwienienia
Możemy nakładać je na 3 sposoby:
  1. Nakładanie bezpośrednio na całą twarz w celu wyrównania kolorytu.
  2. Stosowanie na makijaż w celu rozświetlenia.
  3. Nakładanie na kości policzkowe w celu nadania cerze świeżości.
Skład: Talc, Octyldoecyl, Stearoyl, Stearate, Isostearyl, Neopentanoate, Sorbitol, Aqua, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Sodium Dehydroacetate, Tin Oxide, [+/- Mica, CI 77891, CI 77163, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77288, CI 77742, CI 77007, CI 15850]

Ja stosuję je na makijaż, na wybrane partie twarzy - policzki, nos, broda. Daje fajne wykończenie i rzeczywiście daje efekt zdrowej cery. Oczywiście nie zakryją niedoskonałości i dużych zaczerwienień, ale ujednolicą koloryt cery i nadadzą jej blasku. Biorąc pod uwagę, że mam także kulki rozświetlające i brązujące przewiduje, że starczą mi na baaaardzo długo. Czasami gdy moja cera ma gorszy dzień to nakładam je na całą twarz,, lecz jako rozświetlacz solo są dla mnie za słabe. Lubię mocny rozświetlacz nad kośćmi policzkowymi - Mary Lou albo My Secret. Bez promocji nabędziemy go za ponad 50 zł, lecz mi się udało za 25 zł kupić go z pędzlem.

Na co dzień używam pędzli z Hakuro bądź z Zoeva, więc nie spodziewałam się niczego specjalnego. Przyznam, że mnie zaskoczył. Fajnie się go używa, ma miękkie włosie. Stosuję go zgodnie z przeznaczeniem, czyli do aplikacji kuleczek. Po myciu nic się z nim nie dzieje, nie wypada włosie



S Z Y B K I E  P O D S U M O W A N I E:

Plusy:
+ wyrównanie kolorytu
+ wydajność
+ cena w promocji
+ rozświetlenie twarzy
+ dostępność (konsultantki, sklep Avon, internet)
- piękny odcień kuleczek

Minusy:
- regularna cena
- nie kryje zaczerwienień

Moja ocena 4/5 
Fajny kosmetyk. Spokojnie można bez niego żyć, ale samo jego używanie wprawia w dobry nastrój. Na pewno poprawia koloryt i skóra wygląda na zdrowszą.


Zapraszam także na rozdanie, trwające od wczoraj na moim blogu. Zasady są proste a nagrody atrakcyjne :) - klik w poniższy baner 


MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ ...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



82 komentarze:

  1. Ciekawe jak na mojej skórze sprawdziłyby się te kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dobrze - są bardzo uniwersalne :)

      Usuń
  2. miałam brązujące. ale za ciemne były dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie również są za ciemne, ale czasami używam ich do konturowania :)

      Usuń
    2. ja nie umiałam wtedy jeszcze się konturować:D to były dawne czasy

      Usuń
    3. Haha no tak, kto kiedyś słyszał o konturowaniu :)

      Usuń
  3. Miałam brązujące w sumie jeszcze je mam :) i je bardzo lubię te mnie też kusiły ale czytajac setki recenzji ostatecznie na ten typ kupiłam kuleczki z kobo które bardzo lubię :) może i na te się kiedyś skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze kulki bardzo ciężko wykończyć :) skuś się, na 10 lat będą :D

      Usuń
  4. Super tez mam takie w domu,a nawet dwa opakowania .super się u mnie sprawdzają i jak najbardziej polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że Tobie też przypadły do gustu :)

      Usuń
  5. Tych kulek jeszcze nie miałam, obecnie muszę "wykończyć" moje z wibo.
    Ale skubane nie chcą się skończyć.:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to myślę, że może to jeszcze "trochę" czasu potrwać :D

      Usuń
  6. Kiedyś kosmetyki z Avonu przerażały mnie swoją jakością- prawie ze wszystkich zamówień byłam niezadowolona.. Od tego czasu nie skusiłam się na nic, nawet mimo pozytywnych opinii przeczytanych w internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś miałam podobnie - ich kosmetyki kojarzyły mi się trochę z tandetą :P Ale teraz powoli się przekonuję :)

      Usuń
  7. Nie spodziewałam się, że poszczególne kuleczki są tak dobrze napigmentowane! Uwielbiam takie gadżeciarskie kosmetyki, cieszą oko i zazwyczaj dają bardzo naturalny, niepudrowy efekt na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, osobno wyglądają na takie, które nam mogą zrobić krzywdę :D

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy produkt :) kiedyś miałam takie kulki w różowej wersji i świetnie się sprawdzały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowej wersji niestety nie miałam :(

      Usuń
  9. Mam ten pędzel, zakupiłam go wraz z kuleczkami brązującymi. Mnie również zaskoczył, myślałam, że będzie to taki pic na wodę, ale pędzel sprawdza się naprawdę poprawnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, myślałam, ze od razu z niego włosie wypadnie, a tu niespodzianka - spisuje się dobrze :)

      Usuń
  10. Nigdy nie miałam żadnych tych perełek pamiętam jak wielkim hitem były pierwsze perełki Avon takie ciemne. Te widać ze są inspirowane meteorytami clair ale nie kusi mnie sprawdzać jak się do nich mają jakością a same meteoryty Gurlain nie kuszą mnie ze względu na ich wysoka cenę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parę lat temu to rzeczywiście był hit :D Mnie meteory Gurlain też nie kuszą, bo moim zdaniem dają za mały efekt jak na taką wysoką cenę...

      Usuń
  11. Pięknie Ci te zdjęcia wyszły, jestem pod wrażeniem :) Kuleczek Avonu nie miałam, ale lubię używać podobnych z KOBO ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Staram się jak mogę robić ładne zdjęcia :)

      Usuń
  12. osobiscie nie przepadam za ta marka ,ale fajnie ze tobie sie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Super wpis! Z chęcią go teraz zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mimo mi, że moja recenzja się na coś przydała :)

      Usuń
  14. U mnie niestety takie wielokolorowe pudry średnio się spisują :/ Znaczy krzywdy co prawda nie robią, ale chyba..nic nie robią ;) Potrzebuję zwykle zielonej bazy na zaczerwienienia i wtedy jest super, niestety kuleczki nie załatwią sprawy tak dobrze jak warstwa bazy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, najlepiej chyba wyglądają jako wykończenie makijażu :)

      Usuń
  15. Kilka razy chciałam je kupić i zawsze się zachwycałam ich wygladem :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mnie zawsze przerażał ten mix kolorów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest taki straszny na jaki się zapowiada :D

      Usuń
  17. Kurczę, taka cena to, aż grzech nie kupić i nie przetestować. :D
    Poza tym prezentują się pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Cena, wygląd - trzeba kupić ;D

      Usuń
  18. Świetne zdjęcia :)! Zaciekawiły mnie te kuleczki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo je lubię,dają subtelny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Fajnie wykańczają cały makijaż :)

      Usuń
  20. z chęcią wypróbuje :) http://lets-be-flawless.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. miałam wieki temu brązujące, byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam chyba brązujące od 5 lat :P Niby się przeterminowały, ale... :D no szkoda mi je wyrzucić ;P

      Usuń
  22. Zawsze kuleczki mnie kusiły - wszystko jedno jakiej firmy, po prostu produkty te ładnie wyglądają. Ale szkoda, że ten nie kryje zaczerwienienia :( Ale zawsze są jeszcze inne firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że takie kuleczki są bardziej przydatne w wykończeniu makijażu niż w maskowaniu :) Ale tak jak mówisz - są jeszcze inne firmy :)

      Usuń
  23. dla mnie to jakaś czarna magia że te wszystkie kolorki zmieszane wyrównują koloryt...dziwne...
    jak używam kolorowych korektorów to wolę je osobno, bez mieszania xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej traktuje je jako wykończenie makijażu, kiedy już mam koloryt wyrównany :D

      Usuń
  24. Ja nie używam takich cudeniek ale to bym chętnie wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam te perełki, potwierdzam świetne są ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny efekt dają na twarzy,taki nienachalny :)

      Usuń
  26. Nie wiedziałam, że Avon ma takie kolorowe kuleczki, a swojego czasu właśnie takie były na mojej wish liście. Dobrze wiedzieć :D A pędzel mam i jestem z niego zadowolona. Jest bardzo miły w kontakcie z twarzą i dość wąski, więc jak nakładam nim róż czy bronzer, to nie nakłada się on zbyt szeroko, co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię ten pędzel za wąską końcówkę, bo można precyzyjnie się nim posługiwać :)

      Usuń
  27. Miałam kiedyś perełki z Sensique. Dość fajnie się sprawowały a były taniutkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak się zdecydowałam na te z Sensique to w mojej drogerii były już braki :(

      Usuń
  28. Świetna recenzja, z której można dowiedzieć się tak naprawdę wszystkiego na temat tego produktu. :)

    killa-killaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że była przydatna :)

      Usuń
  29. O kurcze, korzystnie Ci się udało go kupić + pędzelek. Ja nigdy takich kuleczek nie miałam, szczerze mówiąc nie sądziłam, dopóki nie przeczytałam postu, że takie kulki mogą być takie fajne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam! A cena rzeczywiście dobra :)

      Usuń
  30. Miałam kiedyś te kuleczki, ale w innym opakowaniu. Jakoś nie przypadły mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są moje pierwsze kolorowe kulki, pewnie mi starczą na dłuuuuugo, a potem zobaczę co dalej :)

      Usuń
  31. Uwielbiam takie kosmetyki. To must have :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja z avon'u miałam tylko szminkę i jestem z niej zadowolona :D Ja nie maluję się zbytnio, nie wykonuję pełnego makijażu wiec jeszcze nie wiem wiele o kosmetykach i na razie nie skusiłabym się na takie kuleczki, bo byłoby to dal mnie wyzwaniem haha!
    Littleredcherrysmile click

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ładna cerę to kuleczki sprawdzą się też solo :)

      Usuń
  33. mam podobne kuleczki z wibo,ale jeszcze ich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To daj znać jak Ci się będą spisywać :)

      Usuń
  34. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem tych kuleczek i dzisiaj już wszystko wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciesze się, że moja recenzja w czymś pomogła :)

      Usuń
  35. Akurat tych nie testowałam, natomiast uwielbiam brązujące. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. nie znam ich, choć bardzo mnie ciekawią
    pozdrawiam MARCELKA

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie wyglądają :)
    Słyszałam dużo dobrego o pędzlach Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mnie zaskoczył ten pędzel, chętnie spróbuję innych :)

      Usuń
  38. ja już daaawno nie miałem niczego z avonu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, aż nagle wpadły kulki w moje ręce ;)

      Usuń
  39. Super produkt.Chyba zakupie 😉
    patsonblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz!
Jest to dla mnie niesamowita radość i motywacja do dalszego pisania :)
Staram się na bieżąco wchodzić na Wasze blogi i śledzić Waszą aktywność :)